Leczenie trądziku to długotrwała walka na kilku frontach jednocześnie.
Nie wystarczy stosować krem na trądzik dostępny w aptekach i w każdej drogerii, by buzia znowu była gładka i zdrowa. Trądzik jest związany z okresem dojrzewania i w ciągu kilku lat ma prawo się pojawiać, nasilenie powrotów jest już uzależnione od nas samych. Nie wszyscy ludzie mają trądzik w okresie młodzieńczym, są szczęściarze którzy w ogóle nie znają tego problemu. Ot, ledwie kilka krostek przez całe dojrzewanie. Farciarze, prawda? Pozostali borykają się z tym defektem samotnie lub z pomocą specjalisty – dermatologa lub kosmetyczki.
Pierwsze co usłyszymy od lekarza, oprócz oceny stanu zmian skórnych w kwestii porad to dieta, a dopiero potem medykamenty. Dieta ma bowiem duży wpływ na stan naszej skóry i choć produkcji łoju nie zatrzyma to może znacznie zminimalizować szkody, a więc powstawanie pryszczy. Jeśli chodzi o trądzik porady dotyczące diety są jednoznaczne, powtarza się jak mantra zakaz spożywania dużych ilości tłuszczów zwierzęcych, białego pieczywa, ostrych przypraw, w tym szczególnie soli. Niektórzy dermatolodzy wykluczają związek diety z występowaniem trądziku, ale dobra przemiana materii pozwala na szybsze usuwanie złogów, poprawia stan skóry, dostarcza witamin i minerałów odpowiedzialnych za odnowę naskórka, itp. Warto, naprawdę warto zwrócic uwagę na swoją dietę.
Dermatolog, po zbadaniu stanu skóry zleci stosowanie odpowiednich maści lub kosmetyków. Jeśli stopień choroby jest niewielki wystarczy stosowanie zewnętrznych leków. Dobre działanie ma maść na trądzik z witaminami lub kwasem azelainowym. http://www.derminax.pl/index.php?affiliateID=411 Kwas azelainowy świetnie sprawdza się w leczeniu zmian skórnych, szczególnie wyprysków łojotokowych, działa przeciwbakteryjnie i osuszająco. Jeśli zmiany skórne są duże, występuje zaczerwienienie, świadczące o miejscowym stanie zapalnym, lekarz przepisze odpowiedni antybiotyk. Walka na dwa fronty, od zewnątrz i wewnątrz w ciągu kilkunastu dni daje dobre efekty. Przy stosowaniu kompleksowego leczenia, a więc maść, antybiotyk na trądzik, kosmetyki, dieta ma się wygraną w kieszeni, a raczej na buzi.
Cały czas piszę o trądziku młodzieńczym, związanym z okresem dojrzewania. Rodzajów trądziku jest wiele, nie tylko ten typowy dla wieku dorastania. Ale o nich później, teraz jeszcze kilka słów o sposobach leczenia trądziku młodzieńczego, charakterystycznego dla nastolatków. Nasz mamy i babcie nie miały tak potężnej broni, jaką my mamy idąc na wojnę o czystą cerę. Mamy te maści, kremy, lotiony, kosmetyki i maseczki, a dawniej? Dawniej sięgano po zioła. Stosując popularne zioła trądzik leczono skutecznie choć zdecydowanie wolniej. Dbano tez o higienę ciała, szczególnie twarzy i znacznie większą uwagę zwracano na dietę. Nasze mamy do tej pory mawiają swoim nastolatkom: „nie jedz tyle mięsa i słodyczy bo będziesz miała więcej pryszczy”. Parzono herbatkę z fiołka trójbarwnego jako panaceum na trądzik, miejsca zmienione chorobowo smarowano maścią cynkową lub przecierano wodą utlenioną. Na lekki stopień trądziku pomagało.
Dziś o trądziku wiemy znacznie więcej, mamy także więcej możliwości skutecznego leczenia. Pozostała ta sama zasada, tak jak kiedyś, tak i obecnie, leczenie trądziku wymaga restrykcyjnego wprost zachowaia zaleceń lekarza bądź kosmetyczki, na dodatek jest to proces długotrwały (leczenie) więc cierpliwość i determinacja są wymagane. Pamiętajmy, że nieleczony trądzik pozostawia na skórze brzydkie zmiany, blizny, popękane naczynka, zgrubienia, itp. Nie należy bagatelizować trądziku, wmawiając sobie, że samo przejdzie, że tak musi być. To bzdura, nasza skóra potrzebuje pomocy i należy mądrze podejść do problemu.
